Nowe wystawy w Wozowni: Paryżski, Kozera, Górska (9 kwietnia)

Michał Paryżski, bez tytułu

Nowe wystawy w Wozowni: Paryżski, Kozera, Górska (9 kwietnia)

9.04.2021 (piątek) o godz. 18.00 na Facebooku Galerii Sztuki Wozownia odbędzie się wernisaż on-line trzech nowych wystaw. Do momentu ponownego otwarcia instytucji kultury będą one prezentowane wirtualnie, na stronie galerii i w mediach społecznościowych.

Data udostępnienia wystaw dla zwiedzających uzależniona jest od sytuacji epidemicznej i wytycznych związanych z rządowymi obostrzeniami.



O nowych wystawach:

Michał Paryżski: „…obrazy będą malowały się same…”
09.04–2.05.2021

„…obrazy będą malowały się same…” nie jest monografią twórczości zmarłego dwa lata temu Michała Paryżskiego. Celem wystawy, o konstrukcji otwartej i nieskończonej, jest raczej wskazanie najważniejszych obszarów zainteresowań artysty, który nigdy się nie zatrzymywał, nie robił podsumowań, ciągle poszukiwał, rozmyślał nad kolejnymi możliwościami.

Michał Paryżski, bez tytułu

Michał Paryżski, bez tytułu

Jak pisała Agnieszka Gniotek: „Poproszony o określenie najważniejszych «wytycznych» swojej twórczości Michał Paryżski na pierwszym miejscu stawia płaszczyznę obrazu jako temat i cel poszukiwań. Tendencje do konstruowania i zabudowywania płaszczyzny widać we wszystkich jego pracach, bez względu na to, czy używa technik czysto malarskich, rysunkowych, czy też posługuje się wypowiedziami konceptualnymi. Z drugiej jednak strony cała twórczość Michała Paryżskiego dzieje się na przecięciu literatury i plastyki. Artystę interesuje znak graficzny, zapis pisma, a w końcu linia. Przez wiele lat myślał o stworzeniu instalacji, która w pełni obrazowałaby wymyślony przez niego system «zarządzania» płaszczyzną. Zanim to nastąpiło rozwijał go w obrazach i rysunkach”. Dla Paryżskiego ważny był więc przede wszystkim koncept, którego pokłosie stanowił proces twórczy. Nie ignorował jednak wartości estetycznych, co szczególnie widoczne jest w jego malarstwie – gęstym, wibrującym…

Obok obrazów olejnych na toruńskiej wystawie pokazane zostaną głównie rysunki i szkice, a także sztandarowa praca Michała Paryżskiego: instalacja „Kreacje płaszczyzny”. Tytuł pokazu w Wozowni zaczerpięty został z wiersza artysty – wszak nie tylko formą plastyczną, ale i słowem starał się on opanować chaos. Miał nadzieję, że kiedy go już nie będzie „obrazy/ będą malowały się/ same/ nauczone/ przez/ białe/ ściany/ w gęstym/ od myśli/ powietrzu…”.

Michał Paryżski urodził się w Łodzi w 1946 roku. Ukończył Studium Nauczycielskie w Warszawie – specjalność: wychowanie plastyczne. Studiował na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Od 1977 roku w Szwecji mieszkał. Zajmował się malarstwem, grafiką, rysunkiem, instalacją. Pokazywał swoje prace na wielu wystawach indywidualnych, uczestniczył też w licznych pokazach zbiorowych, głównie w Szwecji i w Polsce. Zmarł w Sztokholmie 8 marca 2019 roku.


Ewa Kozera: “Temat rzeka”
09.04–02.05.2021

kuratorka: Joanna Gwiazda

“(…) Zależymy od pamięci jak las od drzew, a rzeka od brzegów. Powiem więcej, według mnie, stworzeni jesteśmy przez pamięć. Nie tylko my, świat w ogóle”[1].

Niewątpliwym spójnikiem twórczości Ewy Kozery jest pamięć – wszechobecna, będąca elementem składowym każdej cząstki materialnej i niematerialnej we wszechświecie. Pamięć to spoiwo względnie trudne do „obrobienia”, ponieważ zapętla się, urywa, myli znaczenia, jest ulotne, zaciera się, znika. Artystka nie boi się jej natury, z uwagą i wrażliwością podchodząc do jej materii eksploruje ją po swojemu. Wchodzi w mistyczne kooperatywy, tworzy miejsca „tu i tam”, gdzie przeszłość przenika się z teraźniejszością – swego rodzaju tunele czasoprzestrzenne, przez które można dostrzec zarysy przeszłości.

Ewa Kozera, Biebrze na bagnie

Ewa Kozera, Biebrze na bagnie

Realnym podłożem sztuki Ewy Kozery, jej lokalizacją i określonym punktem na mapie, jest Gródków, rodzinna miejscowość artystki, i jej okolice. Jest to dla niej obszar poszukiwania źródeł pamięci. Odnajduje je w różnego rodzaju artefaktach: zdarzeniach i miejscach naznaczonych historią, w przedmiotach należących do jej przodków, jak i do obcych – nie tylko nieznanych z imienia i nazwiska, ale i obcych-wygnanych, uznanych kiedyś za wrogów. Kreśląc ich mistyczne portrety i nakładając swoje wyobrażenia na ich wspomnienia, tworzy relacje. Sama nazywa ich przyjaciółmi.

Interesuje ją także sam mechanizm zapamiętywania, szczególnie rozbieżności pamięci, które ujawniają się w sposobach zapamiętania tego samego zdarzenia przez różne osoby, oraz pamięć intymna, będąca wewnętrznym dyskursem człowieka z samym sobą i ze światem.

Artystka czerpie również z natury, która jest dla niej nie tylko przestrzenią obecności człowieka i dziania się rzeczy, ale i bytem obdarzonym pamięcią własną. Pamięć natury jest długowieczna. Rośliny, w przeciwieństwie do zwierząt, nie potrafią uciekać i nie posiadają mózgu zdolnego do zapamiętywania, potrafią jednak bronić się przed nieprzyjaznym środowiskiem, wykorzystując w tym celu wspomnienia przebytych w przeszłości negatywnych zdarzeń. Czasami pomagają nam, ludziom, w zapominaniu, zarastają miejsca i rzeczy.

Rośliny są tłem i realnym środowiskiem wielu działań artystki.

Natura jest również samodzielnym tematem podejmowanym przez Ewę Kozerę, głównie w kontekście jej umierania i dewastacji przez człowieka. Prace te powstają pod wpływem silnych emocji, wywoływanych przez dziejące się na naszych oczach tragiczne wydarzenia, jak pożary bagien nadbiebrzańskich czy zbrodniczy odstrzał dzików. Artystka malując płonące bagna czy zagrożone wyginięciem głuszce, zwraca uwagę na oko patrzącego, który nie tylko jako myśliwy mierzy do celu, ale również ogląda tragedię jako rodzaj spektakularnego i ekscytującego widowiska za szybą, na ekranie laptopa. Chce byśmy pamiętali, że oko należy do człowieka i to my, ludzie, stoimy za tymi tragediami.

Tytuł wystawy, „Temat rzeka”, powstał, by pomieścić cały zasób pamięci, z którą poprzez swoją sztukę obcuje Ewa Kozera. Rzeka jest tu symbolem czasu i pamięci całego świata – świata, który jest „(…) żywą, nieustannie stawającą się na naszych oczach – jednością (…)”[2].

Rzeka przynosi i zabiera – taka jej natura. Nad rzeką zawsze dużo się dzieje, sama w ciągłym ruchu powoduje wględny ruch wszystkiego.

(Joanna Gwiazda)

Ewa Kozera – ur. w 1993 roku w Katowicach. Absolwentka katowickiej ASP na kierunku malarstwo, uzyskała dyplom z wyróżnieniem w 2017 roku w pracowni Jacka Rykały. Bada obszar sztuk wizualnych, najczęściej malarstwa, rysunku i wideo, tworząc instalacje. Miała 14 wystaw indywidualnych oraz brała udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. W 2015 roku zakwalifikowała się do finału Biennale Malarstwa ,,Bielska Jesień’’. W 2017 roku otrzymała wyróżnienie w konkursie młodego malarstwa ,,Promocje’’ w Legnicy. Zdobywczyni Grand Prix na Triennale Martwej Natury w Galerii BWA w Sieradzu (2018) oraz Grand Prix na Triennale Małych Form Malarskich w Galerii Wozownia w Toruniu (2019). W 2019 roku otrzymała nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego dla młodych twórców. Została nagrodzona przez internetową galerię Grey Cube Gallery nagrodą honorową Merit Award (2020). W 2020 roku otrzymała Nagrodę Starosty Będzińskiego w Dziedzinie Twórczości Artystycznej, Upowszechniania i Ochrony Kultury.

[1] Wiesław Myśliwski, Traktat o łuskaniu fasoli, Kraków 2006, s. 378

[2] https://www.rp.pl/Kultura/191209471-Czuly-narrator-Pelny-tekst-noblowskiego-wykladu-Olgi-Tokarczuk.html, dostęp z 01.03.2021.


Magda Górska: „Smażona skóra kurczaka, chrząstka i tteokbokki”
09.04–02.05.2021

Magda Górska, Wycieraczka

Magda Górska, Wycieraczka

W ramach wystawy „Smażona skóra kurczaka, chrząstka i tteokbokki” powracam do popularnych w Internecie filmów mukbangowych, dekonstruując przy tym ich wysoce performatywną narrację. Mukbangi to specyficzna forma streamingu, w którym głównym zajęciem ich inicjatora jest dokamerowa konsumpcja żywności. Kluczowy element kadru stanowi prezentacja jedzenia, a naturalną konsekwencją nadawania na żywo jest interakcja z widzami. Poza niezobowiązującymi rozmowami, streamerzy często proszeni są o wykonanie określonych poleceń, w tym zjedzenie potrawy w konkretny sposób lub w niestandardowym połączeniu. Ważną rolę odgrywa także ilość, rodzaj i sposób spożywanego jedzenia. Większość filmów charakteryzuje motyw przejadania się. Streamerzy często sięgają po niezdrowe czy ostre produkty. Nierzadko ich konsumpcja odbywa się „na czas”. Zrodzone dekadę temu w Korei Południowej mukbangi były odpowiedzią na wzrastający odsetek ludzi mieszkających samotnie i początkowo miały na celu podtrzymanie silnie zakorzenionej w tych rejonach tradycji wspólnego spożywania posiłku. Dziś wydają się osiągać szczyty kreacji i wskazują na ukryte pragnienia nowoczesnych społeczeństw. Nadmiar, przesada, zastępcza satysfakcja, potrzeba dominacji – wszystkie te czynniki składają się w jeden wielki totem nienasycenia, za którym stoi po prostu człowiek. W wystawie „Smażona skóra kurczaka, chrząstka i tteokbokki” jedzenie jest elementem znaczącym i punktem wyjścia dla wielowątkowej narracji o popędach ukrytych za burgerem XXL z sosem BBQ i instagramowym kultem porannej owsianki.

(Magda Górska)

Magda Górska – artystka wizualna, kulturoznawczyni. W 2020 roku ukończyła studia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK. Obecnie doktorantka Academia Artium Humaniorum z zakresu nauk o sztuce, gdzie eksploruje przestrzenie internetu analizując polską nieprofesjonalną twórczość internetową pod kątem potencjału kulturotwórczego, edukacyjnego oraz galeryjnego. Tworzy wideoinstalacje, obiekty, performace. Na swoim koncie ma kilkanaście wystaw w kraju i za granicą.

6 kwietnia 2021 r.

Anna Siemińska
sieminska.anna@edupolis.pl


Liczba odwiedzin:

5,749,894