Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie?

15 Kwi Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie?

Koronawirus spowodował, że w naszym dotychczasowym życiu wiele się zmieniło… i to nie tylko organizacyjnie. Napływające informacje dotyczące zagrożenia życia ludzkiego powodują często utratę poczucia bezpieczeństwa.
Świat dziecka w wieku przedszkolnym ogranicza się do najbliższych. I całe szczęście w większości przypadków nie jest zagrożony. Dzieci, mając przy sobie rodziców, często przyjmują zmiany naturalnie. Nieco starsze zaczynają pytać… Ważne jest, żeby informacje dotyczące koronawirusa były przefiltrowane i otrzymywane od nas (nie z programów informacyjnych)…

Oto kilka przydatnych wskazówek, które można wykorzystać podczas rozmowy z dziećmi:

Nazwijmy to, co się dzieje, prostym językiem np. „To nowa sytuacja, pewne rzeczy muszą się teraz zmienić, ale wiemy co robić”. Gdy dziecko dostanie taki komunikat, zrozumie, że rodzice mają wszystko pod kontrolą, będzie spokojniejsze. Fakt, że nie idzie do przedszkola, na plac zabaw czy zajęcia dodatkowe również wynika z przemyślanych decyzji dorosłych, które dają mu bezpieczeństwo.

Słuchajmy i odpowiadajmy na pytania dzieci (słuchajmy i odpowiadajmy, tzn. nie przekazujmy informacji, na które dziecko nie jest jeszcze gotowe). Pytań może być wiele, np. „Dlaczego nie idziemy do przedszkola?” – można wówczas odpowiedzieć – „Po to, żeby chronić zdrowie i zmniejszyć ryzyko, że zachorujemy”. Na pytanie: „A co, jeśli zachorujemy?”, odpowiedzmy spokojnie, że „wiemy, co robić: jeżeli poczujemy się gorzej, zadzwonimy po pomoc i tę pomoc dostaniemy”.
Jeżeli dzielimy się z dzieckiem swoją wiedzą, która wynika ze świadomości, co robić, to ono naprawdę będzie spokojniejsze. Wytłumaczmy mu, co się dzieje i nie wybiegajmy w przyszłość dalej niż na najbliższe kilkanaście dni.

Mówmy o tym, co wiemy (np. „przez kolejne dwa tygodnie zostajemy w domu, ale zorganizujemy sobie ten czas w ciekawy sposób”). Ważne, aby dziecko widziało, że mamy na ten czas pomysł. Warto zwrócić uwagę, że wszystko co mówimy dzieciom i co je uspokaja – wpływa też kojąco na nas.

Jeśli padnie pytanie: „Czy babcia/dziadek zachoruje?” – możemy odpowiedzieć – „Robimy wszystko, aby tak się nie stało. Teraz rozmawiamy przez telefon / Skype’a / WhatsApp…, a zobaczymy się dopiero, kiedy lekarze powiedzą, że będzie to bezpieczne. Jeśli mimo wszystko babcia/dziadek zachoruje i będą musieli pójść do szpitala, to po to, aby pomogli jej/jemu tam szybciej wyzdrowieć”.
Jeśli padnie najtrudniejsze pytanie: „Czy babcia/dziadek umrze?” Niezależenie kogo to pytanie dotyczy: czy dziecko pyta o babcię, mamę czy o siebie – bo takie myśli też może mieć – mówmy to, co jest prawdą: „Nie wiem jak będzie, nie mogę ci obiecać, że coś się wydarzy, albo nie wydarzy, ale mogę ci obiecać, że zrobię wszystko co w mojej mocy, aby nas chronić. A jeżeli ktoś z nas będzie potrzebował pomocy, to zrobię wszystko, aby każdy z nas wyzdrowiał”. I tu postawmy kropkę. Czyli nie obiecujmy dziecku, że nic się nie wydarzy, bo tego nie możemy obiecać, ale uspokójmy je. Nie uciekajmy przed tym pytaniem, ale pokażmy, że wiemy co robić. Bo to pozwala odzyskać poczucie bezpieczeństwa w sytuacji trudnej i niestabilnej.

Wprowadźmy w razie potrzeby plan dnia. Można go zrobić w formie obrazkowej. W ten sposób dziecko dostaje komunikat, że my tym czasem zarządzamy, że on będzie miał swój rytm, swoje punkty, zaplanowane aktywności.

Zwróćmy uwagę na emocje dzieci – podkreślmy, że strach jest naturalny, że z naszym ciałem dzieją się wtedy różne rzeczy np. pocą nam się ręce, szybciej bije serce.
Jeżeli dziecko odczuwa złość, ponieważ nie może wyjść na plac zabaw – powiedzmy, że ma prawo złościć się na tą sytuację… przecież fajnie byłoby pobawić się na placu zabaw… spróbujmy wspólnie z dzieckiem znaleźć alternatywę – czyli inną, możliwą w tej sytuacji zabawę… w domu.

Pokażmy, co może zrobić dziecko, aby było bezpieczne (np. dokładnie myć ręce, zostać w domu…). Chwalmy, wzmacniajmy zachowania związane z ostrożnością. Przydatny może być wierszyk lub piosenka przy myciu rączek.

Opracowała: mgr Agnieszka Kamińska – pedagog, Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 2 w Bydgoszczy
a.kaminska@poradnia.bydgoszcz.pl

Fot. Pixabay



Liczba odwiedzin:

2,926,096