Internetowy „challenge” – ryzykowne zabawy w sieci

Dziewczynka i chłopiec siedzą przy stole. Dziewczynka używa tabletu, a laptopa

21 Kwi Internetowy „challenge” – ryzykowne zabawy w sieci

Wszyscy zapewne pamiętamy grę w wyzwania, w której wzięła udział Ania Shirley z książki Lucy Maud Montgomery „Ania z Zielonego Wzgórza”. Konsekwencją wędrówki po szczycie dachu była – tylko?! – złamana noga i kilkumiesięczny pobyt w łóżku.

Dzieci i młodzież nadal bawią się w wyzwania. Prześcigają się w wymyślaniu kolejnych wyzwań – i bardzo często nie są to niewinne i zabawne „wyzywanki”. Coraz częściej są to ryzykowne, trudne zadania, będące sprawdzianem wytrzymałości fizycznej i odporności psychicznej osoby wytypowanej do jego wykonania. W dodatki nastolatek, który nie podejmie udziału w „zabawie”, może zostać wyśmiany albo nawet wykluczony z grupy rówieśniczej.

Jakiś czas temu w „Psychologii w Szkole” opisywano wyzwania polegające na wspinaniu się na najwyższe punkty w okolicy (np. na żurawie na budowach) lub uskakiwanie w ostatniej chwili przed nadjeżdżającym pociągiem, rejestrowanie takich wyczynów i zamieszczanie nagranych filmików w mediach społecznościowych.

Obecnie takie zabawy przeniosły się do wirtualnej rzeczywistości. Na stronie Ministerstwa Cyfryzacji opisano „Eraser challenge”, polegający na energicznym pocieraniu gumką skóry i jednoczesnym wykonywaniem innego zadania, np. recytacji alfabetu.

Innym przykładem ryzykownych zadań jest „Skull Breaker Challenge”. Oto jej zasady:

W wyzwaniu biorą udział trzy osoby – dwie z nich są „wtajemniczone” w to, na czym polega zadanie, a trzecia jest niczego nieświadoma. Mówi się jej, że zostanie nauczona nowego tańca i ma po prostu podskoczyć w odpowiednim momencie. Gdy osoba wykonuje podskok i odrywa nogi od ziemi, „wtajemniczeni” koledzy podcinają ją, doprowadzając do upadku. Łatwo się domyślić, czym może się to skończyć. Źródło cytatu: strona MC

Oczywiście, ważną częścią takich „zabaw” bywa rejestrowanie „zabawnej” sytuacji i udostępnianie nagrań w sieci, okraszonych komentarzami ośmieszającymi nastolatka będącego ofiarą „żartu”.

Jak uchronić dzieci i młodzież przed niebezpiecznymi i ryzykownymi zabawami? Czy zabraniać im udziału w wyzwaniach? Psychologowie uważają, że nie trzeba zakazywać nastolatkom udziału w „challenge’ach”. Należy jednak rozmawiać z młodzieżą o zachowywaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa w realu i w świecie wirtualnym, a także interesować się tym, jak nasi podopieczni spędzają czas. Warto podyskutować z nastolatkiem o ochronie jego wizerunku, zwrócić mu uwagę na to, że konsekwencją udziału w wyzwaniu może być ośmieszająca pamiątka, która pozostanie w sieci przez lata.

Nigdy nie jest za wcześnie, aby rozmawiać z dziećmi o cyberbezpieczeństwie. Rodzice już w momencie pierwszego kontaktu dziecka z internetem, powinni pokazywać mu, jak bezpiecznie korzystać z zasobów sieci i jednocześnie dawać przykład swoim zachowaniem.

Oprac. Anna Siemińska

Fot. Canva



Liczba odwiedzin:

3,694,530