Ferie, zdjęcia i dzieci w sieci. O sharentingu, który zaczyna się niewinnie
Zimowe ferie sprzyjają dzieleniu się chwilą. Śnieg skrzypiący pod butami, pierwszy zjazd na nartach, rumiane policzki dziecka i kubek gorącej czekolady w górskiej kawiarni. Telefon sam ląduje w dłoni, zdjęcie lub film powstaje niemal automatycznie, a publikacja w mediach społecznościowych, wydaje się naturalnym przedłużeniem tej radości. Przecież to tylko zdjęcie.
