Twórczy ślad Ewy Szelburg-Zarembiny w Kujawsko-Pomorskiem

Ewa Szelburg-Zarembina Najmilsi

24 Wrz Twórczy ślad Ewy Szelburg-Zarembiny w Kujawsko-Pomorskiem

W otoczeniu pięknej przyrody Ewa Szelburg-Zarembina (1899-1986) napisała „Najmilszych”, zbiór opowiadań dla dzieci, w których mała bohaterka Renia opiekuje się różnymi zwierzątkami potrzebującymi pomocy. Pisarka studiowała filologię polską i pedagogikę na UJ w Krakowie, a potem pracowała jako nauczycielka w seminariach pedagogicznych. W latach 1925-26 mieszkała w Wymyślinie (obecnie Skępe), gdzie jej pierwszy mąż, Jerzy Ostrowski pełnił funkcję dyrektora Seminarium Nauczycielskiego. Na werandzie zajmowanego przez nich mieszkania, a należącego do obiektów klasztornych ojców Bernardynów w Skępem, młoda Irena Ewa Szelburg, inspirując się wspomnieniami z dzieciństwa, pięknie opisuje historie swoich dzikich i domowych przyjaciół.

Wyjątkowa wrażliwość i empatia poetki spowodowały, że była pierwszym Kanclerzem Kapituły Orderu Uśmiechu (1968-76). To ona 20 kwietnia 1965 roku zwróciła się z apelem do społeczeństwa, aby uczcić pamięć bohaterstwa i męczeństwa dzieci i młodzieży w dziejach Polski. Dzięki temu zorganizowano społeczne składki i zbudowano Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Zarembina jest autorką wielu bajek, tomików wierszy i opowiadań dla dzieci, m.in.: „A…a…a… Kotki dwa”, „Za siedmioma górami”, „Każdy Tomek ma swój domek”, „Kije samobije i inne baśnie”, „Idzie niebo ciemną nocą”, „Dzieci z Wysp Koralowych”, „Pięknie być człowiekiem”, a także patronką polskich szkół i przedszkoli (także Publicznego Przedszkola w Skępem).

Po wojnie mieszkała w Warszawie ze swoim drugim mężem, polonistą Józefem Zarembą, w którym zakochała się w dość dramatycznych okolicznościach podczas pracy w wymyślińskim Seminarium. Oboje są pochowani na cmentarzu w Nałęczowie, ukochanym mieście pisarki, o którym tak pisała: „Wracając do Nałęczowa, choćby tylko w myślach, za każdym razem zastanawiać się muszę, czy wszyscy – godni pamięci nałęczowianie zostali uczczeni trwałym wyrazem pamięci, chociażby tylko zwyczajnie tablicami na murach domów, w których przebywali. Wprawdzie stary cmentarz cały jest – jak już pisałam – jakby jedną tablicą godną szacunku i głębszego jej poznania. Chciałabym bardzo, aby moja twórczość jako nałęczowianki i lublinianki, dziecka ziemi lubelskiej, ziemi, która była kolebką mowy polskiej, i która wydała tylu polskich twórców, mogła być nie tylko literaturą, ale świadectwem pracy społecznej, tak bardzo przenikającej całe moje życie.(…)”.

Oprac. i fot.
Dorota Łańcucka, KPCEN we Włocławku

Źródła:

  • https://www.naleczow.com.pl/historia/ewa-szelburg-zarembina/134-ewa-szelburg-zarembina.html
  • http://www.mapakultury.pl/art,pl,mapa-kultury,102638.html


Pomoc | Polityka cookies | Polityka Prywatności i Regulamin | Redakcja | Wykonano dla: Województwo Kujawsko-Pomorskie

INSTYTUCJE WSPIERAJĄCE

Licznik odwiedzin:

599,680